Bezkarne banki

12 kwietnia 2012

Banki, kredyty, oprocentowania kredytu, oferty, koszty, pieniądze, kredytobiorcy. To wszystko funkcjonuje w na kredytowym rynku jak naczynia połączone. Kiedy szwankuje jedno z nich odbija się to na pozostałych. Niestety czasy mamy trudne, żyje nam się coraz gorzej, nic więc dziwnego, że częściej niż zwykle staramy się o kredyty. Oferta jest wprawdzie bogata, oprocentowanie kredytu do przyjęcia i najczęściej nie przekracza zobligowanej granicy, ale banki znalazły wyjście aby koszty były jak najwyższe. Chodzi o omijanie ustawy antylichwiarskiej i w tej czynności banki osiągnęły mistrzostwo świata.
– Takie są już banki, dla nich to tylko biznes, a poza tym już dawno przestały się liczyć z klientem. Póki maja kapitał nie będą się przejmowały swoimi klientami, gdy go zabraknie zwrócą się po niego. Mało tego będą miedzy sobą o klienta walczyć. Nie tylko obniżając oprocentowanie kredytu, ale także podwyższając oprocentowanie ale nie kredytów tylko depozytów bankowych. Teraz jak wiadomo na rynku depozytów nie dzieje się najlepiej, ale kiedy bankom zaczęło brakować kapitału na akacje kredytowe natychmiast podniosło oprocentowanie lokat bankowych. Dla banków to jest tylko biznes, dla klientów czasami walka o przeżycie – powiedział jeden z klientów tego rynku.
Jak się okazuje banki stosują wiele nie tylko niedozwolonych, ale wręcz nagannych praktyk. Problem tylko w tym, że tylko niektóre są ujawniane i za niektóre tylko odpowiadają. Dla banków najważniejsze są pieniądze, klient jest tylko dodatkiem do nich. Najlepszym przykładem na podobne stwierdzenie jest potraktowanie jednego z kredytobiorców. Otóż wziął ona w banku kredyt na budowę domu i miał on jak wiadomo w takich sytuacjach być wypłacany transami po zakończeniu każdego etapu budowy. Ów kredytobiorca związany był umowami z wykonawcą oraz dostawcami materiałów. Na początku wszystko przebiegało dobrze i strony wywiązywały się z umów. Niestety później wypłaty kolejnych transz opóźniały się. Opóźnienia były na tyle poważne, że inwestor przestał być wiarygodny, ale nie z własnej winy ale winy banku. Banki jeszcze wiele innych grzechów maja na swoim sumieniu i nie sposób ich jednym tchem wymienić. A obejście oprocentowania kredytów to tylko jeden z wielu przykładów na naganne zachowanie się banków.
– Niestety, ale tylko niektóre przypadki ujrzały światło dzienne i tylko niektóre banki zostały ukarane. Zresztą kary jakie banki otrzymały za łamanie przepisów są dla nich raczej symboliczne. Zapłacenie dla banku kilku milionów kary, kiedy zarabia miliardy to betka – powiedział jeden z klientów bankowych.