Kredyt w euro

10 maja 2012

Wybór waluty kredytu nie jest prostą sprawą. Jak się bowiem okazuje , banki coraz rzadziej udzielają pożyczek w obcej walucie. Mimo to Polacy często wnioskują o kredyt w euro czy we frankach szwajcarskich. Dla tych potencjalnych kredytobiorców mamy niestety nieciekawe wiadomości. Kredyty walutowe są w naszym kraju towarem deficytowym, który jest praktycznie nieosiągalny. To w jakiej walucie zadłużyć się banku należało przez wiele lat do dosyć trudnych decyzji. Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła jednak szybko zakończyć spory i ograniczyć wybór naszych rodaków do zaledwie jednej alternatywy- kredyt w polskich złotych. Taka decyzja jest w pełni uzależniona od tego, że ryzyko walutowe przekracza dzisiaj najśmielsze oczekiwania. Zawirowania na rynkach walutowych skutecznie przeciwdziałają temu aby instytucje bankowe udzielały kredytów w innych walutach niż polskie złote. Wielu konsumentów sprzeciwia się takim rozporządzeniom, uważając , że oprocentowanie kredytów w innych walutach jest dużo niższe. Oczywiście jest to prawda, jednak to co stało się kilka miesięcy temu z frankiem szwajcarskim pokazało, że Polacy kierują się w swoich decyzjach emocjami. W momencie kiedy frank szwajcarski urósł do niebotycznych rozmiarów, , większość kredytobiorców walutowych zdecydowała się na zmianę waluty swojego kredytu. Masowe przewalutowania sprowokowały ogromne zamieszanie w bankach. Ostatnie lata stały pod znakiem kredytów walutowych. Zgodzimy się z tym, że oprocentowanie jest relatywnie niższe jednak kredyt w euro to nie tylko stopy procentowe akceptowane w danym kraju. To także wahania kursów walut, które podczas kryzysu walutowego są wręcz codziennością. Coraz mniej placówek bankowych oferuje dzisiaj kredyty w obcych walutach. W ostatnim czasie wycofał się bank Nordea.